Tytuł se przydzie jeszcze, zawezwany unika spotkania, jeszcze przyjdzie...
W niespotykanej gęstwinie brodzi Mata. Na gęstwinę składają się woluminy zaprzysłane z Polszy, dzieciorka wyskoki egzystencjalne, poranione doktorskimi szpikulcami ciało.
Cialo w zwierzchu dycha ledwoco.
Ciało środkowe - odpycha resztę obutą już w zimowy skandynawski przyodziewek. "Odpycha", rym spokonie do "zdycha."
Kocioł.
Zapodam foto może